Z Arizony na Brechta – wolontariusze Global Village pomogli w adaptacji strychu na mieszkania treningowe (19-23 maja 2016 r.)

Między 19 a 23 maja 2016 roku gościliśmy wolontariuszy z Arizony (USA). Była to grupa 17 studentów, którzy z dwojgiem opiekunów przyjechali do Europy w ramach prestiżowego programu stypendialnego Arizona Community Foundation. Program ten kierowany jest do zdolnych i niezamożnych studentów, którzy jako pierwsze pokolenie w rodzinie kontynuują naukę na uniwersytecie. W ramach stypendium ci młodzi ludzie otrzymują pomoc finansową, a także biorą udział w wyjazdach edukacyjnych. Jednym z takich wyjazdów jest 5-tygodniowa wyprawa do Europy, której głównym celem jest poszerzenie wiedzy z zakresu sztuki klasycznej. Studenci odwiedzają najważniejsze muzea w kilku krajach, a oprócz tego pomagają jako wolontariusze w wybranej organizacji pozarządowej. Jak mówi opiekunka grupy Chrystale, wolontariat jest istotnym elementem programu wyjazdu, ponieważ nalegają na to filantropi, którzy są fundatorami programu stypendialnego:

Chrystale

Chrystale

– Fundatorzy chcą, by w pierwszej części wyprawy studenci pomagali w jakimś projekcie na rzecz lokalnej społeczności. Najprostszym sposobem, by w taki projekt się zaangażować, jest współpraca z Habitat for Humanity. Co roku więc jeździmy na budowę Habitatu w pierwszym tygodniu naszego letniego wyjazdu do Europy. Fundatorzy lubią wspierać lokalne społeczności i chcą dawać studentom możliwość angażowania się w działalność dobroczynną, zwłaszcza w wymiarze międzynarodowym.

W tym roku stypendyści rozpoczęli swój pobyt w Europie od pomocy przy projekcie, który prowadzimy na warszawskiej Pradze. Włączyliśmy ich w prace budowlane na strychu przy ul. Brechta, gdzie wykańczamy właśnie siedem mieszkań wspomaganych dla wychowanków Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Aninie. Wolontariusze pomogli nam szlifować, tynkować i malować ściany, fugować płytki, a także instalować sufity podwieszane z płyt kartonowo-gipsowych.

Will i Derby

Will i Derby

Dla wielu studentów wolontariat w HfH Poland był pierwszą okazją, by spróbować swoich sił w pracach budowlanych. Cieszyli się, że mogą nauczyć się czegoś nowego, a przy okazji pomóc innym.

– Dla mnie praca tutaj jest zupełnie nowym doświadczeniem. Bez wątpienia dużo się tutaj nauczyłem. Zdobyłem sporo przydatnych umiejętności, a poza tym pomaganie innym daje mi satysfakcję. Dlatego myślę o tym, żeby zaangażować się w działania Habitat for Humanity po powrocie do domu. Uważam, że projekt jest wspaniały i cieszę się, że jesteśmy jego częścią. Fajnie jest pomagać ludziom w moim wieku i młodszym, tak by mogli odnieść sukces w życiu – powiedział Derby.

Kim

Kim

– Moim zdaniem praca jest trudna, ale uczymy się rzeczy, które możemy wykorzystać w późniejszym życiu. Projekt przynosi więc korzyści nie tylko ludziom, na rzecz których pracujemy, lecz także i nam. Według mnie Habitat w dobry sposób zagospodarowuje wolontariuszy i pomoc, jakiej udzielają oni innym – stwierdziła Kim.

Praca była interesująca zarówno dla nowicjuszy, jak i dla osób, które już wcześniej pracowały na budowach.

– Praca daje mnóstwo satysfakcji i widzę, że dużo się tutaj uczę. Mój tata jest budowlańcem, więc pracowałem już wcześniej na budowie, ale jeśli chodzi Habitat for Humanity, to jest to mój pierwszy projekt i dobrze się tu czuję – podkreślił Will.

Opiekun grupy Manny zauważył, że rola wolontariuszy na placu budowy była istotna. Dzięki temu że studenci nie byli wyłącznie pomocnikami wykwalifikowanych budowlańców, projekt stał się dla nich bardziej satysfakcjonujący i pomógł im nabrać pewności siebie:

– Projekt przerósł nasze oczekiwania. Myślę, że większość z nas sądziła, że przyjedziemy i będziemy tutaj tylko trochę pomagać. Tymczasem odgrywamy główną rolę w pracach budowlanych i według mnie to jest świetna sprawa. Budowlańcy nas nadzorują i instruują, ale to my wykonujemy wszystkie prace: tniemy płyty kartonowo-gipsowe, wieszamy je, przykręcamy, tynkujemy ściany, szlifujemy je – słowem, robimy wszystko. Moim zdaniem to doświadczenie okaże się dla studentów bardzo cenne w przyszłości, niezależnie od tego, czy kiedykolwiek jeszcze wezmą udział w podobnym projekcie. Niezależnie od tego, co będą robić w przyszłości, przydadzą im się nowe umiejętności, które tutaj nabyli – zwłaszcza umiejętność efektywnej komunikacji w sytuacjach, gdy występuje bariera językowa. Jestem pod ogromnym wrażeniem projektu i uważam, że nasza praca przyniosła świetne efekty. Dzięki budowlańcom nabraliśmy pewności siebie, tak aby móc podejmować się naprawdę ważnych zadań – zadań, którymi zajmują się profesjonaliści tacy jak oni. Jestem im bardzo wdzięczny.

Manny

Manny

Studenci nie mieli wątpliwości, że projekt mieszkań wspomaganych jest potrzebny. Ponieważ byli w Aninie i spotkali się z mieszkańcami oraz wychowawcami Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego, wiedzieli dokładnie, komu pomagają.

– Habitat jest naprawdę super. Jestem pod wrażeniem, że prowadzicie ten projekt. Pierwszego dnia po przyjeździe odwiedziliśmy ośrodek i spotkaliśmy chłopaków, którzy będą mieszkać w tych mieszkaniach. To było bardzo miłe spotkanie i oni też byli bardzo mili – powiedział Tony.

– Projekt jest bardzo interesujący, ponieważ w momencie, gdy chłopcy staną się pełnoletni, nie będą mogli dłużej mieszkać tam, gdzie są teraz. I zamieszkają tutaj. Myślę, że projekt jest fajny – podoba mi się jak remontujemy ten strych i zamieniamy go w miejsce, które nadaje się do zamieszkania. Teraz wygląda już naprawdę dobrze – stwierdził Sergio.

– Ten projekt daje mi satysfakcję. Daje mi poczucie dumy, że buduję dla innych, że buduję dla osób, które są takie jak ja, i że pomagam innym w sposób, w jaki chciałabym, żeby i mnie pomagano, gdybym tego potrzebowała. Widzę to jako pewnego rodzaju cykl niekończącej się pomocy dla siebie nawzajem – podsumowała Lacy.

Tony

Tony

Dla części wolontariuszy pobyt w Polsce był pierwszym zetknięciem się z zagranicą. Warszawa zrobiła na nich dobre wrażenie – podobało im się przede wszystkim Stare Miasto i duża ilość zieleni.

– Uważam, że Polska to uroczy kraj. Krajobrazy są tu piękne. Pochodzimy z tej części Stanów, gdzie jest pustynia, więc nie widzimy na co dzień zbyt wielu drzew czy rzek. Bardzo podoba mi się tutejsza przyroda oraz gościnność Polaków. Stare Miasto jest piękne, a dzielnica, w której się zatrzymaliśmy, też robi wrażenie – pochwalił Manny.

Chrystale stwierdziła, że udział w projekcie HfH Poland pozwolił studentom poszerzyć wiedzę na temat Polski:

– Polska nam się podoba. Byliśmy na wycieczce w muzeum, dzięki czemu studenci zdali sobie sprawę, że historia Polski jest o wiele bogatsza niż im się mogło wydawać. Przed przyjazdem stosunkowo niewiele wiedzieli o tym kraju, ponieważ w miastach, z których pochodzą, o Polsce się za bardzo nie mówi.

Nie można jednak powiedzieć, że wszyscy studenci przyjechali do Polski jako tabula rasa. Wśród nich znaleźliśmy osobę, która uwielbia nasz kraj do tego stopnia, że nie tylko uczy się polskiego, lecz także pisze pracę dyplomową poświęconą historii Polski:

Lacy

Lacy

– Absolutnie kocham Polskę. Piszę właśnie pracę dyplomową o Polsce, o dynastii Jagiellonów. Uwielbiam Kraków i Warszawę. To piękny kraj – zachwytom Lacy nie było końca.

Studentom podobał się zarówno pobyt w Polsce, jak i udział w projekcie Habitat for Humanity Poland. Nam tymczasem podobały się ich pozytywna energia i wytrwała praca. W sumie studenci przepracowali na strychu ponad 400 godzin i wydatnie przyczynili się do postępów w pracach wykończeniowych. Mieszkania są już niemal gotowe, a ich wielkie otwarcie planowane jest na 13 lipca.